kawały | film | filozofia | muzyka | ogłoszenia | miłość | psychologia | rodzina | miłość | uroda
Pn, 09-12-2019    -> Archiwum-> Strona główna-> Listopad 2001  


< ! - - BUTTONY - - >
 
Czerwony Kapturek po grypsersku
26.10.2001

Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej. Taschała ze sobą półbańki maryśki i słomiaka szpachlówy.

Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej.

Taschała ze sobą półbańki maryśki i słomiaka szpachlówy.

Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:

-Gdzie się bujasz, lala?

-Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej szamańska zatachała.

Wilk oblukał kaniołę szpulasa po sitwie na chawirę, obszamał Jarecką,

pierdolnął się na kojo i komarunek świruje.
Wtem wchodzi Czerwonka.

-Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?

-A żebym lepiej mogła filować!

Obszamał Czerwonkę i dalej komaruje.



Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pierdolnoł wilkowi fest sznyta na samarze wydobył Jarecką i Czerwonkę i razem batłącha obalili.

Komentarze do artykułu
2002-03-30 21:05
Pane to było pikne,ino cusik zu kurz!!
gajowy
2005-10-30 17:02
zaaaaaaaaaajebiste jak czytalem myslalem ze spierdole sie z fotela
Panicz
2014-10-21 12:45
ZAP
 
 
< ! - - SKY SCRAPPER - - >