kawały | film | filozofia | muzyka | ogłoszenia | miłość | psychologia | rodzina | miłość | uroda
Pt, 12-08-2022    -> Archiwum-> Strona główna-> Listopad 2001  


< ! - - BUTTONY - - >
 

A petenci. Poezja. Jak w powieści Puszkina. Cały przekrój społeczny. Prawnicy, lekarze, prostytutki, malarze. Myślę, że wśród petentów mogli się trafić nawet strażnicy miejscy, którzy w ferworze walki sami sobie założyli 'buta'. I wśród tych petentów jestem ja. Zwykły informatyrzyna, który nawet nie potrafi się porządnie podpisać, jeżeli nie ma w zasięgu klawisza '@'.

Więc siedzę i słucham. Pan prawnik chodzi i pyta wszystkich dokoła, czy znają najnowsze 'cośtam' Rzecznika Praw Obywatelskich. Pan złodziej samochodowy ciągle powtarza, że mogą go w dupę pocałować, bo jeżeli Policja i Urząd Skarbowy przez 6 lat nie mogą go 'ścignąć' to i WAmPARKi nie dadzą rady. Pan konserwator ze szkoły zawodowej powtarza WAmPARKom z recepcji, że są '...kurwami, ździrami, bandytami ... i że zaraz pójdzie na policję zgłosić bezprawne zajęcie samochodu...'.

I tak w tej wesołej atmosferze upływa mi czas. Ale tak naprawdę ciekawe rzeczy mają miejsce za granitowymi drzwiami, za którymi mieści się Dział Reklamacji WAmPARKów (a właściwie Pan Dział Reklamacji WAmPARKów). Może trochę o nim. Pan Dział Reklamacji WAmPARKów jest głuchym, niewidzącym niemową, który ma pod biurkiem ukryty magnetofonik, z którego raz na jakiś czas odtwarza nagranie: "... zgodnie z paragrafem ... przepisem ... ustęp nie posiadał Pan biletu parkingowego, potwierdzającego opłacenie czasu parkowania, umieszczonego w widocznym miejscu samochodu... Co to znaczy w widocznym miejscu? W widocznym miejscu to w takim, w którym zobaczy go pracownik WAmPARKów ... Czyli jeżeli pracownik WAmPARKów go nie zobaczył, to nie był w widocznym miejscu." Jednym słowem zdaniem WAmPARKów wszyscy kłamią.

Pan Dział Reklamacji WAmPARKów nie uwzględnił reklamacji ani jednego z petentów, którzy wchodzili przede mną. Najśmieszniej zakończyła się historia Pana prawnika. Otóż Panu prawnikowi udało się załatwić to, że od razu odebrał pozew do sądu (w czasie, gdy prawnik uświadamiał Panu Działowi Reklamacji WAmPARKów podstawowe zasady polskiego systemu prawnego, Pana Dział Reklamacji zdążył wypisać prawnikowi pozew do sądu - może coś pokręciłem, ale następnym razem mieli spotkać się w sądzie).

 Strona 2 z 3
Komentarze do artykułu
2002-07-27 10:48
Stwierdzenie "Wbił ostre jak brzytwa" jest bez sensu. Lepsze byłoby "...wbił ostre jak igła...", ale najlepiej byłoby "...walną trzy wódki i poszedł do domu..."
Autor
 
 
< ! - - SKY SCRAPPER - - >